Nie dla fermy norek

Mieszkańcy Woli Zdakowskiej i Krzemienicy w gminie Gawłuszowice k. Mielca głośno protestują przeciwko budowie fermy norki amerykańskiej, która może powstać między tymi miejscowościami. Podczas dwóch spotkań z wójtem, które odbyły się 23 i 24 listopada, ponad sto osób jednogłośnie sprzeciwiło się planowanej budowie.
006
Wśród argumentów wymienianych podczas bardzo burzliwie przebiegających spotkań mieszkańcy wymieniali najczęściej smród, który roznosić się będzie po całej okolicy. Protestujący obawiają się również negatywnych skutków, jakie ferma może spowodować w środowisku. Mowa tu o skażeniu gleby, a co za tym idzie wód gruntowych. Mieszkańcy zgodnie podkreślają, że o planach budowy nikt nie był informowany – do listopada wszystko odbywało się bez ich wiedzy. Jako że wielkość inwestycji nie przekracza progu powyżej którego trzeba przeprowadzać ocenę oddziaływania na środowisko, Jan Nowak – wójt Gawłuszowic, nie miał formalnego obowiązku informowania o planach. To jednak nie znalazło zrozumienia wśród uczestników spotkania – choć nie musiał, to jednak mógł coś powiedzieć – twierdzili mieszkańcy Woli Zdakowskiej – Teraz nie wiadomo czy nie jest za późno by cokolwiek zrobić.
011

Budowa fermy norek powodować będzie nie tylko uciążliwości odorowe, może też mocno obniżyć wartość nieruchomości i gruntów w okolicy, o czym mieszkańcy doskonale wiedzą. Podczas spotkań zbierali podpisy pod wspólnym stanowiskiem, wyrażającym zdecydowany sprzeciw dla inwestycji. Listy dostarczone zostały na piśmie do starostwa powiatowego w Mielcu, nie wiadomo jednak, czy protesty wystarczą by zatrzymać inwestycję. Do protestu przyłączyli się trzej radni powiatowi – Daniel Kozdęba, Michał Deptuła oraz radny Tymuła, reprezentujący gminę Gawłuszowice w której planowano kontrowersyjną inwestycję. 

 

Na sesji rady powiatu radny Daniel Kozdęba na wniosek Stowarzyszenia „Specjalna Strefa Ekologiczna” oraz Fundacji Animals Mielec, która zajmuje się m.in. ochroną praw zwierząt, przekazał pismo z zastrzeżeniami co do projektu. Obie organizacje zgodnie i zdecydowanie sprzeciwiają się budowie fermy norek. Konsekwencje jej powstania w tym miejscu mogą wywołać zarówno negatywne skutki dla środowiska naturalnego w okolicy jak i spowodować wiele uciążliwości dla mieszkańców. Przypadki takich oddziaływań i skutków powstawania kolejnych ferm zwierząt futerkowych nagłaśnia Stowarzyszenie Otwarte Klatki. W swych raportach dokumentuje nie tylko nagminne i nieludzkie łamanie praw zwierząt ale i również negatywny wpływ ferm na środowisko.

Raporty Stowarzyszenia Otwarte Klatki dostępne są tutaj

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.